Sterylizacja i kastracja psów i kotów

Sterylizacja i kastracja psów i kotów

W jaki sposób każdy właściciel psa i kota może przyczynić się do zmniejszenia bezdomności zwierząt towarzyszących?

Wykonanie zabiegu kastracji lub sterylizacji trwale zabezpiecza naszych podopiecznych przed niekontrolowanym rozmnażaniem. Powyższe zabiegi wiążą się również z innymi korzyściami zdrowotnymi u psów i kotów. 

W przypadku zabiegu sterylizacji suk i kotek:

– uniknięcie schorzeń układu rozrodczego: ropomacicza, torbieli czy nowotworów jajników

– brak ciąży urojonej

– zmniejszenie ryzyka występowania nowotworów gruczołu mlekowego

– brak zagrożeń okołoporodowych związanych z ciążą

W przypadku kastracji psów i kocurów:

– łagodniejsze usposobienie

– nieznakowanie terenu moczem

– uniknięcie nowotworów i chorób jąder oraz chorób prostaty

W naszej przychodni zabiegi kastracji i sterylizacji wykonuje spec.lek.wet. Maria Morawska oraz lek.wet. Magdalena Kraińska. 

W celu uzyskania więcej informacji zapraszamy do kontaktu z przychodnią. 

Pomiar ciśnienia krwi u psa i kota w naszej przychodni weterynaryjnej położonej w Podkowie Leśnej

Pomiar ciśnienia krwi u psa i kota w naszej przychodni weterynaryjnej położonej w Podkowie Leśnej

Pomiar ciśnienia krwi u psa i kota.

W naszej Przychodni Weterynaryjnej Morawscy istnieje możliwość pomiaru ciśnieni krwi u psa i kota.
Jest to bardzo istotna część badania klinicznego, które powinno być przeprowadzone u wszystkich pacjentów w wieku seniorskim, a w szczególności u wszystkich pacjentów kardiologicznych, z chorobami endokrynologicznymi oraz chorobami nerek.

***

Z nadciśnieniem tętniczym mamy do czynienia wtedy, gdy pomiar ciśnienia skurczowego utrzymuje się na poziomie 160 mm Hg i powyżej tej wartości.
W większości przypadków nadciśnienie tętnicze nie daje żadnych objawów. Szczególnie na samym początku, kiedy wartości ciśnienia nie są jeszcze aż tak wysokie, a większość pacjentów nie odczuwa żadnych zmian mogących świadczyć o rozwoju choroby.

***

ZAPAMIĘTAJ 👩‍🔬‼️
Nadciśnienie tętnicze wiąże się z większym ryzykiem uszkodzenia wielu narządów. Im dłużej pozostaje nieleczone, tym większe będą uszkodzenia. Skuteczne leczenie nadciśnienia tętniczego zapobiega rozwojowi wielu powikłań.

Zapraszamy na badanie do Naszej Przychodni Weterynaryjnej Morawscy !

#pomiarciśnieniaupsa #pomiarciśnieniaukota #weterynarzpodkowaleśna#przychodniamorawscy #nefrologiaweterynaryjna#kardiologiaweterynaryjna #nadciśnienieupsa #nadciśnienieukota#chorobynerek #nadczynnośćtarczycyukota
#leczymyzsercem
#weterynarzpodkowa

Mocznica u kota. Niewydolność nerek u kota.

Mocznica u kota. Niewydolność nerek u kota.

Mocznica u kota

Gdy stężenie mocznika w surowicy przekroczy normę, mogą zacząć pojawić się pierwsze objawy mocznicy u kota. Zazwyczaj uwidaczniają się one, gdy stężenie mocznika wzrośnie dwukrotnie ponad wartość graniczną. Co ważne, nawet niewielkie podwyższenie poziomu mocznika powinno zwrócić uwagę lekarza weterynarii na możliwy problem, a tym samym zmobilizować go do dalszych badań.

Pierwsze objawy choroby nerek u kota

Jak może objawiać się niewydolność nerek u kotów? Zacznijmy od tego, że symptomy, są zauważalne dopiero wtedy, gdy około trzy czwarte powierzchni nerek ulegnie już uszkodzeniu. Do tego czasu organizm będzie się adaptował i jakiekolwiek negatywne objawy kliniczne nie będą zauważone.
Zazwyczaj zaczyna się dosyć niewinnie. Możemy zauważyć u kota zmniejszoną aktywność, może nieco słabszy apetyt czy niechęć do zabawy. Co jakiś czas pojawiają się wymioty. Jeśli jesteśmy bardzo spostrzegawczy, możemy zwrócić uwagę na zwiększoną ilość oddawanego moczu przez kota. Jeśli symptomy te zostaną przez właściciela zignorowane i nie wdroży się odpowiedniego leczenia, objawy będą się nasilać.

Postępująca niewydolność nerek u kotów

W następnej kolejności dochodzi do coraz częstszych wymiotów, znacznego osłabienia oraz braku apetytu u kota. Pojawia się też pogorszenie kondycji sierści (staje się matowa i słabo osadzona). Kot zaczyna chudnąć i to w szybkim tempie. Ponieważ nerki tracą swoje zdolności filtracyjne, dochodzi do odwodnienia i utraty elektrolitów (przede wszystkim sodu i potasu), rozwija się kwasica metaboliczna. Może także pojawić się anemia wynikająca z zaburzenia produkcji erytropoetyny w nerkach. To wszystko w szybkim tempie może niestety doprowadzić do przykrego końca.
W naszej przychodni weterynaryjnej położonej w Podkowie Leśnej przyjmuje wysokiej klasy specjalista nefrolog weterynaryjny lek.wet. Magdalena Kraińska Łosek.
Zapraszamy na konsultacje do naszego lekarza od nerek kocich i psich!
Zapisy na konsultacje przyjmujemy pod numerem telefonu 22 758 91 94
Zapraszamy!
Nasi lekarze weterynarii w szwedzkim szpitalu dla zwierząt!

Nasi lekarze weterynarii w szwedzkim szpitalu dla zwierząt!

Dr Dorota i dr Magda wróciły już do swoich polskich pacjentów!🐶🐱🐾

W ostatnich miesiącach Panie Doktor udzielały pomocy szwedzkim czworonogom na Oddziale Ratunkowym oraz Oddziale Chirurgii i Traumatologii. 💪🔥🇵🇱🇸🇪

Jesteśmy bardzo dumni z naszych zdolnych polskich lekarzy weterynarii!

 

#leczymyzsercem

#weterynarzpodkowaleśna

 

Poniżej przedstawiamy krótką fotorelację z pobytu w szwedzkim szpitalu dla zwierząt. 😇

Krew, która leczy stawy

Krew, która leczy stawy

Choroby stawów są znanym ograniczeniem dla zwierząt i ich właścicieli. Zwłaszcza często diagnozowane jest zapalenie i zwyrodnienie stawów, które wiąże się ze znacznymi kosztami leczenia i koniecznością stosowania leków doustnych. Zarówno w przypadkach chorób stawów przewlekłych jak i ostrych, leczeniem z wyboru jest stosowanie niesterydowych leków przeciwzapalnych i kortykosteroidów. Te terapie są skuteczne, ale ich efekt nie jest długotrwały. Stosowanie długoterminowe tego typu leczenia może powodować poważne miejscowe i ogólne efekty uboczne. Jeśli zawodzi leczenie farmakologiczne, lub jego efekty są niesatysfakcjonujące, rozważane jest leczenie najbardziej inwazyjne – chirurgiczne.

Terapia Irap została opracowana i opisana przez niemieckich naukowców w wielu renomowanych publikacjach naukowych i stosowana jest od wielu lat zarówno u zwierząt jak i u ludzi – pod nazwą Orthokine®. Polega ona na podaniu pacjentowi mieszaniny autologicznych białek surowicy wytworzonych z jego własnej krwi. Dzięki tej metodzie przywrócony zostaje stan równowagi w miejscu zmienionym zapalnie, a proces zapalny i postępujące niszczenie tkanek zostają spowolnione lub powstrzymane, oraz to co najważniejsze – uzyskany zostaje długotrwały efekt przeciwbólowy!

Skuteczność terapii Irap – Orthokine®  oraz jej tolerancja przez organizm zostały sprawdzone klinicznie i potwierdzone naukowo w badaniach klinicznych.  Ta naturalnie biologiczna metoda leczenia stanowi osiągnięcie ortopedii molekularnej i opiera się na dokładnej obserwacji pacjentów, wieloletnich badaniach, wynikach testów przedklinicznych i badań klinicznych, doświadczeniach lekarzy i analizie międzynarodowej specjalistycznej literatury. Terapia stosowana jest w medycynie ludzkiej od 1998 roku w 488 licencjonowanych ośrodkach na terenie całego świata. W sumie wykonano już prawie 483 tysiące wstrzyknięć surowicy.

Wykorzystanie terapeutyczne ACS (Autologicznie Kondycjonowanej Surowicy – Terapia Irap) w weterynarii zostało opracowane przez ORTHOGEN we współpracy z Dr. Thomasem Weinbergerem w 2001 roku. W 2005 roku firma ORTHOGEN Veterinary GmbH wypuściła na rynek medycyny koni produkt i terapię pod nazwą Irap®. W tym samym roku, po licznych sukcesach leczenia koni sportowych, głównie w Emiratach Arabskich, jako modyfikacja strzykawki irap®50, pojawił się nowy system – irap®10. Mniejszy zestaw umożliwia łatwe stosowanie ACS w medycynie małych zwierząt.

Udowodniona skuteczność Terapii Irap® polega na zakłóceniu procesu powstawania zapalenia za pomocą cytokin i czynników wzrostu otrzymanych z krwi pacjenta. Jedną z najsilniejszych cytokin jest antagonista receptora interleukiny-1 (IL-1Ra). Odpowiednia dawka IL-1Ra konkurencyjnie hamuje interleukinę-1 (IL-1), która jest jednym z głównych mediatorów zapalenia i jest odpowiedzialna za degenerację chrząstki stawowej.

Interleukina-1 (IL-1) jest białkiem przekaźnikowym – substancją, która ostrzega komórki organizmu o urazie lub zakażeniu. Reakcją organizmu na uszkodzenie jest zapalenie. Stan zapalny trwający dłużej niż kilka dni przechodzi w stan przewlekły. Zadaniem białek przekaźnikowych, w tym antagonisty receptora interleukiny-1 (IL-1Ra) jest zahamowanie stanu zapalnego. U zwierzęcia, u którego nasila się proces zapalny związany z destrukcja stawów zaburza się równowaga (homeostaza) pomiędzy interleukiną-1 a antagonistą receptora interleukiny-1 na niekorzyść tego drugiego, co w efekcie powoduje nasilenie procesu zapalnego.

Działanie Terapii Irap® Orthokine:

  • Przeciwbólowo
  • Przeciwzapalnie
  • Hamuje proces niszczenia chrząstek stawowych
  • Dzięki czynnikom wzrostu działa regenerująco na stawy, poprawia jakość mazi stawowej.

W naszej przychodni weterynaryjnej położonej w Podkowie Leśnej, nasi weterynarze ortopedzi stosują z sukcesem  Terapię Irap® Orthokine w następujących przypadkach:

  • Zapalenie i/lub zwyrodnienie stawów (kwalifikuje się każdy staw w organizmie, szczególnie biodrowe, łokciowe, stawy kręgosłupa)
  • Dysplazja stawów biodrowych
  • Dysplazja stawów łokciowych
  • Zwyrodnienie kręgosłupa
  • Inkongruencja w stawie łokciowym
  • Leczenie pooperacyjne w przypadkach zabiegów chirurgicznych dotyczących stawów, jako terapia regeneracyjna i przeciwbólowa np. rekonstrukcja więzadła krzyżowego kolana, TTA,
  • Przewlekłe zapalenie stawów, często gdy kwas hialuronowy i/lub kortykosteroidy, oraz inne metody nie przynoszą satysfakcjonujących efektów
  • Ostre zapalenie stawów z wysiękiem stawowym
  • Uszkodzenia ścięgien (ostre/przewlekłe)
  • Zapalenie nerwów rdzeniowych, także przy zwyrodnieniu kręgosłupa

40-lecie istnienia naszej Przychodni Weterynaryjnej Morawscy w Podkowie Leśnej

Historia naszej rodzinnej firmy zaczęła się w marcu 1979, kiedy to małżeństwo lekarzy weterynarii – Maria Morawska i Andrzej Morawski – rozpoczęli jedną z pierwszych działalności weterynaryjnych na tym terenie pod nazwą “Lecznica dla Małych Zwierząt”. Należy jednak zaznaczyć, iż niektórzy nasi klienci pamiętają czasy sprzed marca 1979 roku, kiedy to lek.wet. Maria Morawska i lek.wet. Andrzej Morawski, przyjmowali swoich pierwszych pacjentów na tarasie w domu sąsiadującym z obecnym domem rodzinnym i przychodnią. Nasza przychodnia przeszła wiele metamorfoz, by stać się najdłużej działającą, jedyną w swoim rodzaju placówką weterynaryjną w okolicy. W chwili obecnej nad rozwojem i pracą przychodni weterynaryjnej czuwają matka i córka – lek. wet. Maria Morawska oraz lek. wet. Dorota Morawska-Końska. Niestety, w grudniu 2015 r. pożegnaliśmy Andrzeja Morawskiego – specjalistę weterynarza radiologa i świetnego diagnostę weterynaryjnego, który na zawsze pozostanie w sercach wielu naszych Klientów. W naszej przychodni bardzo dużą wagę przywiązujemy do kontynuacji rodzinnych tradycji, wieloletniej wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie oraz do zapewnienia jak najlepszej opieki nad Państwa pupilami. To już 40 lat niesiemy pomoc Waszym podopiecznym. W chwili obecnej w naszej przychodni pracuje 8 lekarzy weterynarii (lek.wet. Maria Morawska, lek. wet. Dorota Morawska-Końska, lek. wet. Magdalena Kraińska-Łosek, lek.wet. Daria Ziemann, lek.wet. Monika Przedpełska, lek.wet. Norbert Czubaj, lek.wet. Michał Stelmaszyk, lek.wet. Jakub Boguszewski) oraz groomer (Joanna Pieniążek) i Anna Orłowska (recepcja). Z tego miejsca chcielibyśmy Państwu bardzo serdecznie podziękować za wspólne 40 lat, za zaufanie, za wspólne rozmowy i czas, za wspólne uśmiechy i łzy, które towarzyszyły nam podczas leczenia Państwa zwierzaków i nie tylko.

Dziękujemy !

Zespół Przychodni Weterynaryjnej Morawscy

   

Ortopedia weterynaryjna na najwyższym poziomie!

Ortopedia weterynaryjna na najwyższym poziomie!

Mamy przyjemność powitać kolejną nową osobę w naszym zespole – doktora Michała Stelmaszyka!

To dla nas szczególna współpraca z uwagi na to ,że wraz z osobą doktora pojawiają się w naszej przychodni nowe usługi dla pacjentów ortopedycznych!
Witamy w zespole!

Lekarz Weterynarii – Michał Stelmaszyk
Absolwent Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Lublinie. Zaraz po studiach rozpoczął pracę w całodobowej klinice Lubelskim Centrum Małych Zwierząt gdzie zajmował się chirurgią, ortopedią, mikrochirurgią okulistyczną i medycyną regeneracyjną. Jest certyfikowanym lekarzem w zakresie orthokinevet irap stosowanej w leczeniu zwyrodnień stawów i kręgosłupa. Specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu pacjentów ortopedycznych. Uczestniczył w licznych kursach i szkoleniach na terenie kraju i za granicą, niezbędnych do przeprowadzania wysoce wyspecjalizowanych usług. Szkolił się pod okiem wybitnych ortopedów takich jak: Aldo Vezzoni i Massimo Petazzoni. Zajmuje się min. leczeniem zerwanego więzadła krzyżowego przedniego metoda TTA Rapid i TPLO, dysplazji stawów biodrowych metodą symphisiodezy i potrójnej osteotomii miednicy, dysplazji stawów łokciowych metodą PAUL’a. Jego częstymi pacjentami są pacjenci ze schorzeniami kręgosłupa. W swojej pracy zawsze kieruje się dobrem pacjenta wykorzystując najnowsze i najbezpieczniejsze techniki leczenia. Konsultuje pacjentów z całego kraju. Prywatnie właściciel uroczej suczki Jack Russel Terriera o imieniu Coco.

Już u nas! Terapia IRAP dla zdrowia Twojego czworonożnego podopiecznego!

Już u nas! Terapia IRAP dla zdrowia Twojego czworonożnego podopiecznego!

Terapia Irap® jest bardzo bezpieczna, gdyż opiera się na wykorzystywaniu naturalnych zdolności regeneracyjnych organizmu. Poddanemu leczeniu zwierzęciu aplikuję się specjalnie przygotowaną mieszaninę własnych białek ochronnych wytworzonych z jego krwi. Wzrasta w ten sposób stężenie endogennego białka, które redukuje obszar zapalny, blokując receptor interleukiny-1. Wszystko to prowadzi do złagodzenia bólu, redukcji stanu zapalnego i ogólnej poprawy funkcjonowania stawów. Ponadto, terapia hamuje proces niszczenia chrząstek i zwyrodnienia stawów oraz znacznie wzmacnia możliwości obronne organizmu. Liczne badania udowadniają, że zwierzęta z widoczną kulawizną po zastosowaniu terapii mogą się cieszyć zdecydowanie lepszą sprawnością fizyczną.

Umów się w Przychodni Weterynaryjnej Morawscy położonej w Podkowie Leśnej do naszego lekarza weterynarii ortopedy Michała Stelmaszyka na konsultację  ortopedyczną i dowiedz się, jak możesz pomóc swojemu czworonożnemu przyjacielowi.

Zabiegi chirurgiczne w Przychodni Weterynaryjnej Morawscy położonej w Podkowie Leśnej.

Zabiegi chirurgiczne w Przychodni Weterynaryjnej Morawscy położonej w Podkowie Leśnej.

W naszej klinice staramy się, aby każdy zabieg chirurgiczny był zabiegiem bezpiecznym. Dlatego w procesie zakwalifikowania do zabiegu u każdego pacjenta przeprowadzamy rutynowo: badania krwi (morfologia, biochemia). Czasami, szczególnie u pacjentów starszych ze zwiększonym ryzykiem, podczas przeprowadzanej narkozy jest przeprowadzana konsultacja kardiologiczna EKG, RTG klatki piersiowej. Podczas operacji dbamy o bezpieczeństwo pacjenta poprzez stałe monitorowanie jego funkcji życiowych.
Wykonujemy m.in.
-laparotomia zwiadowcza, pomoc porodowa i cesarskie cięcie, repozycja gałki ocznej, rozszerzenie i skręt żołądka, szycie ran, usuwanie ciał obcych z ukł. pokarmowego i ukł. oddechowego, chirurgia szczękowa i zabiegi stomatologiczne, chirurgia miękka, chirurgia onkologiczna, chirurgia twarda, ortopedia i traumatologia, korekcja wad wrodzonych i nabytych, operacje okulistyczne, plastyka i przeszczepy skóry, sterylizacje i kastracje, zabiegi paliatywne.
W celu
Zapraszamy do naszej przychodni!
Zwierzę u lekarza weterynarii

Zwierzę u lekarza weterynarii

Dla wielu zwierząt wizyta u lekarza weterynarii to bardzo stresujące doświadczenie, u jednych objawia
się chęcią ucieczki, ślinieniem, u innych z kolei agresją, zesztywnieniem, czy innymi reakcjami
obronnymi. Strach w takiej sytuacji nie pomaga, ani samemu zwierzęciu, ani lekarzowi w uzyskaniu rzeczywistego obrazu stanu zdrowia zwierzęcia. Nie pomaga też właścicielowi, który przejmując się swoim pupilem, chciałby mu ulżyć.

Czemu zwierzę się boi? Dlaczego nie pozwala się dotknąć?
To, jak pies, czy kot zachowują w gabinecie zależy od wielu różnych czynników. Na reakcje zwierzęcia
mają wpływ m.in. takie czynniki jak:

1) Odpowiednia socjalizacja
Obycie ze zmiennymi warunkami, miejscami bogatymi w zapachy i inne bodźce, przyzwyczajenie do
kontaktu z różnymi ludźmi pomagają zwierzęciu potraktować wizytę u lekarza jako naturalne zjawisko.
Strach przed nieznanym to nie tylko domena ludzka, a zdolności adaptacyjne rosną wraz ze
znajomością różnorodnych czynników.
2) Doświadczenia
Przeszłość ma bardzo duże znaczenie w odbiorze rzeczywistości. Wszelkie stresujące, nieprzyjemne
przeżycia, ale też brak pozytywnych skojarzeń mają znaczący wpływ na to, jak duży jest stres związany z daną sytuacją i jaka jest na nią reakcja. W gabinecie weterynaryjnym bardzo dużą rolę pełni reakcja organizmu na ból i skojarzenie go z miejscem.
Kiedy zwierzę choruje – może odczuwać bardzo duży ból. Jeśli jedyne momenty, w których pojawia się u lekarza, to te, gdy odczuwa silny ból i dyskomfort – naturalnym będzie powiązanie bólu z lecznicą,
gabinetem, lekarzem, czy nawet po prostu fartuchem lekarskim.
Dodatkowym czynnikiem jest oczywiście samo leczenie, które rzadko jest przez zwierzę odbierane jako przyjemny bodziec (zwłaszcza długotrwałe). Dodatkowo badanie kliniczne, konieczne do postawienia diagnozy i dobrania metody leczenia, dla zwierzęcia obolałego – będzie kolejnym czynnikiem odbieranym jako bodziec, którego należy się bać. Działa to tak samo w drugą stronę – im więcej pozytywnych bodźców będzie płynęło ze strony lekarza, czy opiekuna podczas wizyty – tym więcej pozytywnych skojarzeń z sytuacją.
3) Relacji z opiekunem
Jeśli zwierzę ufa swojemu właścicielowi (lub innej osobie, która z nim pracuje i spędza czas) łatwiej mu będzie zrozumieć, że dana sytuacja nie wymaga nadmiernej ekscytacji i obaw. Przy dużym zaufaniu i silnie zbudowanej relacji spokój jest dużo prostszy do osiągnięcia.
4) Charakteru zwierzęcia
Bardziej aktywne i pobudliwe osobniki odbierają bodźce dużo intensywniej niż te o mniej pobudliwym
układzie nerwowym. To warunkuje też ilość pracy, jaką trzeba wykonać, by zwierzę było spokojniejsze.
Nie oznacza to, że mając strachliwego psa nie nauczymy go już niczego, oznacza to jedynie, że
osiągniecie pożądanego efektu może po prostu wymagać większego nakładu pracy, czasu i energii.
5) Wieku zwierzęcia
Młodsze zwierzęta uczą się łatwiej i szybciej niż te, które mają już za sobą pewien bagaż doświadczeń, ich zdolności poznawcze i adaptacyjne są większe, układ nerwowy mniej dojrzały.
Mimo to, nawet ze zwierzęciem, które określamy jako „seniora” możliwe jest wypracowanie nowych
zachowań. Szczenięta ok. 7-12 tygodni życia przechodzą okres nazywany „okienkiem socjalizacyjnym” jest to czas, kiedy ciekawość, zdolność do poznawania świata i przyzwyczajania się do jego różnorodności są największe. Niestety część tego etapu pokrywa się również z okresem lęku, gdy każdy bodziec będący nadmiernie stresującym doświadczeniem może stać się źródłem problemów lękowych na bardzo długo.Oczywiście należy też pamiętać o tym, że jest to nadal czas, gdy zwierzę jest bardziej wrażliwe na choroby. Stąd też tak istotne jest, by socjalizacja zwierzęcia przebiegała w przemyślany i rozważny sposób.
6) Gatunku
Zależnie od gatunku zwierzęcia kontakt z nim i możliwość przepracowania zachowań będzie większa lub mniejsza. Porównanie dwóch spośród najczęściej spotykanych gatunków w domach – kota i psa, pod tym względem, jest dość intuicyjne. Zazwyczaj łatwiej uzyskać widoczne efekty w pracy z psem, jednak nie jest to regułą za każdym razem.

Jak minimalizować stres, którego zwierzę doświadcza w gabinecie?
Praca ze zwierzęciem to proces długotrwały, jednorazowo nie zniwelujemy zachowań, których
chcielibyśmy uniknąć, nie zmienimy stanu emocjonalnego i pobudzenia natychmiastowo jak za
dotknięciem magicznej różdżki. Pomoc zwierzęciu w wyciszeniu, zrelaksowaniu się wymaga czasu i
współpracy między opiekunem, innymi domownikami i lekarzem weterynarii. Jest to złożony proces, a na jego efektywność wpływa całość postępowania ze zwierzęciem na co dzień.
Spośród praktycznych zaleceń można wyróżnić kilka kroków:

1) Przyzwyczajanie zwierzęcia do egzaminu klinicznego
Lekarz w gabinecie pozyskuje podstawowe informacje o stanie zdrowia pacjenta poprzez wykonanie
egzaminu klinicznego. Badanie polega na dotykaniu, osłuchiwaniu, obserwacji zwierzęcia.
Oswojenie pupila z dotykiem w różnych miejscach, szczególnie tych wrażliwszych, jak poduszki
kończynowe, brzuch, pysk (otwieranie pyska, by zobaczyć uzębienie), uszy, umożliwi mu
zaakceptowanie badania nawet w bardziej bolesnych stanach. Zwierzę cierpliwiej zniesie dotyk, nacisk, jeśli będzie z nim wcześniej w jakimś stopniu obyte.
2) Zachowanie spokoju
Zwierzęta odbierają nasze emocje i reagują na nie ze zwiększoną siłą. Jeśli opiekun się niepokoi,
denerwuje – dla zwierzęcia oznacza to niewiele więcej niż: „jest się czego obawiać, dzieje się coś nie w porządku”.
Nasze zaufanie do lekarza i jego pracy ma tu również ogromne znaczenie. Skupiając się na własnym
spokoju wewnętrznym, pomożemy też zwierzęciu zrozumieć, że sytuacja jest opanowana i
zminimalizować jego strach.
3) Wizyty kontrolne
Regularne pojawianie się w gabinecie weterynaryjnym pełni nie tylko funkcję kontroli nad zdrowiem
zwierzęcia. Pozwala mu też przyzwyczaić się do miejsca, bogactwa zapachów i samej osoby lekarza.
Tym samym każda kolejna wizyta staje się mniejszym wyzwaniem dla pacjenta, może ją stopniowo
zacząć traktować jak naturalną kolej rzeczy.

4) Budowanie miłych skojarzeń
Pokazywanie zwierzęciu, że wizyta w gabinecie może się wiązać z czymś przyjemnym – nagrodą w
postaci pogłaskania, wzmocnienia słowem, przysmaku, czy może krótkiej zabawy tuż po, o ile stan
zdrowotny zwierzęcia na to pozwala. Lekarz w gabinecie też zazwyczaj stara się być dla zwierzęcia źródłem przyjemnych bodźców. Jeśli mamy do czynienia z bardzo strachliwym osobnikiem, pomocny może stać się kontakt opiekuna z lekarzem – podanie ręki, przywitanie – pokazanie pupilowi, że jest to osoba, której można zaufać.
Szczególne znaczenie ma to przy pierwszej wizycie w gabinecie. Badania wykazały, że ta pierwsza
wizyta (zwłaszcza w młodym wieku) ma kluczowy wpływ na odbiór lekarza i gabinetu w przyszłości
zwierzęcia. Warto więc zadbać o to, by była ona dla niego jak najmilszym doświadczeniem.
5) Socjalizacja „na co dzień”
Zabieranie zwierzęcia w różne miejsca, oswajanie go z nowymi osobami, sytuacjami ułatwi mu
elastyczniejsze przechodzenie między doświadczeniami i radzenie sobie z nimi w szybszy sposób.
Oczywiście stosowanie wszystkich wymienionych wyżej zaleceń nie da nam pełnej gwarancji, że zwierzę nie będzie się stresowało w gabinecie weterynaryjnym. Jest to dla niego z założenia sytuacja trudna. Tym samym jeszcze ważniejsze jest to, żeby pomóc mu obniżyć ten poziom trudności.
Mamy szansę znacząco mu ulżyć, a nawet wesprzeć proces terapeutyczny. Przecież jeśli nasz pupil
lepiej się czuje na poziomie emocjonalnym – łatwiej będzie organizmowi walczyć ze stanem zapalnym,
czy chorobą.